"GADUŁA"
mgr Lucyna Długoń
ul.Rodzeństwa Krzyżowskich 44/31 Tychy
TYCHY I OKOLICE
+48 692 564 366

gadulalogopedia@wp.pl

Moje dziecko się jąka

 

Moje dziecko się jąka

O tym, co robić, kiedy malec się jąka, rozmawiamy z prof. zw. dr hab. Jagodą Cieszyńską-Rożek.

Angelika Zdankiewicz: Czy jąkanie się można nazwać chorobą?
Profesor zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska-Rożek: Unikam tego typu określeń, bo mogą wywoływać myślenie, że skoro niepłynność mowy, popularnie zwana jąkaniem, jest chorobą, to należy szukać jakiegoś leku. Tak nie jest. Trudności z płynnym wypowiadaniem się to, ogólnie rzecz ujmując, zaburzenia komunikacji językowej.

Jakie są przyczyny tego typu zaburzeń?
J.C.R.: Przyczyny niepłynności mowy mogą mieć różne źródła, co nie oznacza, że znamy je wszystkie. Często obserwowana jest niepłynność w rodzinie, co może oznaczać uwarunkowania genetyczne. Najczęściej u dzieci jąkających się obserwuję zaburzenia lateralizacji, czyli kształtowania się dominacji jednej części ciała nad drugą, polegających m.in. na leworęczności, ale też lepszym widzeniu czy słyszeniu oka lub ucha lewego niż prawego. Z badań wynika, że aż 90 proc. osób z niepłynnością jest lewousznych. Z wywiadów wiem również o obciążeniach okołoporodowych, niedotlenieniach i o przyjmowaniu niektórych leków przez ciężarne kobiety.

Czy są dzieci, które mogą mieć predyspozycje do jąkania się?
J.C.R.: Jak już zaznaczyłam, przedłużający się czas kształtowania się lateralizacji, czyli dominacji jednej części ciała na drugą, może mieć wpływ na zaburzenia komunikacji językowej, w tym na niepłynność. Dzieci mające zaburzenia napięcia mięśniowego w okresie niemowlęctwa narażone są także na zakłócenie rozwoju mowy.

Na jakim etapie rozwoju dziecka najczęściej objawia się jąkanie?
J.C.R.: Pierwsze zaburzenia mowy, charakteryzujące się powtarzaniem sylaby, np. za-za-zabawki, lub głoski, np. pppodwórko, mogą pojawić się około drugiego roku życia. Wówczas całkowicie niesłusznie określane są jako „jąkanie rozwojowe”.
Są i takie dzieci, u których pierwsze objawy jąkania pojawiają się około trzeciego, czwartego roku życia. Rodzice łączą to ze stresem związanym z przedszkolem, ale zwykle widać u tych dzieci już wyraźne symptomy zakłóceń rozwoju motorycznego. Oznacza to niską sprawność manualną, niechęć do wykonywania naprzemiennych ruchów (pedałowanie na rowerku) i kłopoty z pionizacją języka (uniesieniem czubka języka do wałka dziąsłowego).

Czy częsty kontakt z nowymi technologiami może mieć wpływ na tego typu zaburzenia?
J.C.R.: Najnowsze badania pokazały, że zbyt wczesny kontakt z wysokimi technologiami w znacznym stopniu negatywnie wpływa na kształtowanie się nie tylko systemu językowego, ale także wszystkich możliwości intelektualnych zależnych od rozwoju zdolności charakterystycznych dla lewej półkuli mózgu.
W domu, w którym telewizor włączony jest przez cały dzień, w tym samym czasie dziecko korzysta z komputera lub gra, wykorzystując telefon komórkowy lub tablet, nie ma żadnych warunków do rozwoju funkcji językowych. Mózg dziecka nie jest w stanie przetworzyć takiej ilości bodźców dźwiękowych. Najpierw blokowane są informacje językowe, bo one najpóźniej rozwinęły się w ewolucji. Dziecko skupia się na dynamicznych obrazach, co skutkuje późniejszymi problemami w nauce czytania i pisania.

Kiedy jąkanie powinno zaniepokoić? Po jakim czasie rodzice powinni zgłosić się z dzieckiem do logopedy?
J.C.R.: Każde zaburzenie płynności wskazuje na pewne nieprawidłowości lub trudności w rozwoju, dlatego należy jak najszybciej reagować, by zapo

biec utrwaleniu się jąkania. Warto zastosować się do rad logopedy, który zasugeruje, jak postępować w sytuacji pojawiających się zająknięć.Jakie są metody pracy z dzieckiem, które się jąka?

J.C.R.: Istnieją różne metody pracy, ale odwołam się tylko do tych dedykowanych małym dzieciom od drugiego do piątego roku życia. Zespół moich koleżanek z Katedry Logopedii i Zaburzeń Rozwoju oraz logopedów pracujących metodą krakowską, której głównym założeniem jest nauka czytania sylabami, ma spore doświadczenia w pracy z małymi dziećmi. Najważniejsze w terapii jest wspieranie funkcji rozwojowych, co oznacza prowadzenie systemowej stymulacji wykorzystującej:
• program słuchowy (codziennie, w słuchawkach);
• ćwiczenia oddechowe (ale nie dmuchanie na piórka czy piłeczki – chodzi o długą fazę wydechu, którą dziecko ćwiczy podczas śpiewu lub gry na flecie oraz podczas czytania);
• ćwiczenia spostrzegania wzrokowego;
• ćwiczenia dużej i małej motoryki (ważne wspieranie dominującej ręki);
• ćwiczenia pamięci;
• stymulacje lewej półkuli mózgu (szeregi, sekwencje, układanie klocków według wzorów);
 (...)
Taki program rozwojowy jest biologiczną bazą, która zapewnia prawidłowe warunki do kształtowania się systemu językowego.

(...)

Czy jąkanie można całkowicie wyleczyć? Ile czasu może trwać taka praca z dzieckiem?
J.C.R.: Małe dzieci, z którymi pracowałam w trzecim i czwartym roku życia, są obecnie dorosłymi osobami, które nie mają problemów z płynnością. Ale gdy ćwiczenia rozpoczyna się zbyt późno, zdarza się, że w sytuacji dużego stresu jąkanie powraca.
Czas terapii zależy od głębokości zaburzeń i wieku dziecka. Im później rozpoczynamy pracę, tym dłużej ona trwa. Wiem, że nie każdy logopeda chce pracować z trzylatkiem. Szkoda, bo to najlepszy czas i dzieci ćwiczą, bawiąc się.

Jak rodzice powinni postępować z dzieckiem, które zaczęło się jąkać? Jak je wspierać, a czego unikać?
J.C.R.: Najważniejsze to uświadomienie rodzicom faktu, że dziecko szybko orientuje się, że ma problem z mówieniem, a udawanie, że tego nikt nie zauważył, jest bardzo niekorzystne. Nie mówimy wszak o rzeczach, które są złe lub nieakceptowane. Dlatego dzieci często myślą, że ich problem z mową to coś złego. Pytają na przykład, czy św. Mikołaj wie, że one nie potrafią ładnie mówić. Warto dziecku powiedzieć, że dostrzegliśmy ten kłopot i spróbujemy wszyscy się z tym zmierzyć. Często tłumaczyłam dzieciom, że to język nie potrafi czegoś powiedzieć, a my go nauczymy. Ważne jest zdjęcie z dziecka poczucia winy i pokazanie, że wiele osób ma taki problem i nie jest to nic złego. Nie wolno prosić: mów powoli, ani też mówić za dziecko. Koniecznie trzeba zwolnić nieco tempo własnej mowy, nie pośpieszać dziecka przy jedzeniu i ubieraniu, zapewnić mu 12-godzinny nocny sen, wyeliminować z życia rodziny (dopóki dziecko nie pójdzie spać) telewizję, komputer, tablet, gry w telefonie komórkowym, wprowadzić zajęcia ruchowe na świeżym powietrzu (rowerek, spacery). Aby poprawić oddech, warto pójść z dzieckiem na pływalnię, a jeśli nie będzie to możliwe – spróbować uczyć się z dzieckiem gry na flecie (chodzi o długą fazę wydechu). Można też wspólnie śpiewać, uczyć czytania sylabami. Warto wprowadzić ćwiczenia „Słucham i uczę się mówić”, które wykorzystują technikę przedłużonego czasu trwania sylaby. Polecam prowadzić też ćwiczenia manualne, jak, rysowanie i pisanie, ponieważ sprawność manualna często przekłada się na umiejętności w mowie. Ważne jest też to, by wyeliminować z diety biały cukier, napoje gazowane i dosładzane, bo powodują nadmierne pobudzenie i rozkojarzenie uwagi.
Jeśli niepłynność będzie się utrzymywać, trzeba skorzystać z pomocy logopedy.

Prof. zw. dr hab. Jagoda Cieszyńska-Rożek, kierownik Katedry Logopedii i Lingwistyki Edukacyjnej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, dyrektor merytoryczna Centrum Metody Krakowskiej.